Niepowtarzalne handmade - ubranka dla dzieci i niemowląt

Domowe szycie coraz częściej przeradza się w mniejsze lub większe pracownie szycia. Kreatywność osób, które zaczynają swoją przygodę z materiałami i szyciem nie zna granic, a konsumenci coraz częściej doceniają ręcznie wykonane produkty.Ręcznie szyte ubranka wyróżniają się przede wszystkim niepowtarzalnością.  

Fantastyczne hobby

- Szycie ubranek jest fantastyczne - mówi Magda, mama 3 letniej Antosi - To takie hobby, które jest bardzo przydatne. Jestem amatorem i samoukiem. Za szycie zabrałam się, gdy Antosia skończyła pół roku. Pewnego dnia wyjęłam maszynę z szafy i uszyłam pierwszą poduszkę do łóżeczka, później pościel. W końcu zabrałam się za szycie ubranek dla córeczki. Obecnie materiałów jest bardzo dużo, a przeglądając strony z materiałami do szycia w Internecie, mam pomysły na kolejne ubranka dla dziecka.

Pani Magda opowiada, że nie była na żadnym kursie szycia, czytała dużo artykułów w specjalistycznych gazetach. Przeglądała też strony w Inernecie, kupowała gazety, w których znajdowała gotowe szablony.

-Im więcej szyje, tym lepiej mi to wychodzi- śmieje się Magda- Obecnie najwięcej szyję dla mojej córeczki, dzieci w rodzinie czy znajomych. Ubranka szyje z bezpiecznych materiałów, indywidualnie dla każdego dziecka.

Pani Magda zapytana o biznes związany z szyciem, odpowiedziała, że jest to pomysł na biznes, ale sama nie myśli jeszcze by szyć i  sprzedawać ubranka. Nie szyje, aż tak dużo, ponieważ ma pracę zawodową, a szycie traktuje jako hobby i poświęca się temu gdy ma chwilę czasu.

Wszystko na jedną kartę

Zupełnie inaczej jest w przypadku Pani Katarzyny, mamy dwójki chłopców. - Szyję odkąd pamiętam- wspomina swoje początki - Krótko po ślubie kiedy było nam z mężem troszkę cięzko, po prostu wyjęłam z szafy maszynę do szycia, materiały, które w niej zalegały i zaczęłam szyć. Na początku szyłam pościele, poduszki, coś dla siebie, czy przerabiałam swoje rzeczy. Gdy na świecie pojawił się pierwszy syn szyłam dla niego spodenki, bluzeczki, kaftaniki. Sporo wtedy udało nam się zaoszczędzić, a moje dziecko było ubrane inaczej niż wszyscy. Kilkanaście lat temu nie było aż takiego wyboru różnorodnych materiałów, dodatków, akcesorii do szycia. Z czasem zaczęłam szyć coraz więcej rzeczy, od maskotek, pościeli, po ubranka, elementy dekoracyjne i ozdobne.

Pani Katarzyna kilka lat temu w Trójmieście otworzyła swój pierwszy sklep z własnoręcznie wykonywanym asortymentem. Wspomina, że początki nie należały do najłatwiejszych.  

- Postawiłam wszystko na jedną kartę - mówi pani Katarzyna.- Nie było łatwo, zwłaszcza, że byłam mamą i musiałam też zająć się synami. Gdy chłopcy spali ja wieczorami wyciągałam maszynę i szyłam. Bardzo mało spałam. Było ciężko, ale niczego nie żałuję.

Własnoręcznie uszyte rzeczy sprzedawały się dobrze, były inne, oryginalne, niepowtarzalne. Poza tym - wybór materiałów i dodatków był coraz większy. Pani Katarzyna wspomina, że nawiązywała współpracę z różnymi firmami, miała też dużo indywidualnych zleceń.

-Szyłam też w sklepie, gdy nie było klientów- dodaje pani Katarzyna.

Czy jest to dobry i dodchodowy biznes?

-Obecnie handmade wraca do łask, coraz więcej mam docenia ręcznie szyte ubranka, dodatki,  są zdecydownie inne, niż te, które sprzedaje się w popularnych sieciówkach, lepiej dopasowe, wygodne.

 

Katalog Franczyz

Sprawdź gotowe pomysły

Husse
Organique