Partner serwisu

Pączkarnia - dobry pomysł na biznes nie tylko w Tłusty Czwartek

Jaki jest najlepszy pączek? - Pulchny i świeżo zrobiony! – to najczęstsza odpowiedź na to pytanie. Przez cały rok w cukierniach i sklepach spożywczych znajdujemy zwykle klasyczne pączki z różanym nadzieniem. W Tłusty Czwartek wybór jest oczywiście znacznie większy, jednak łasuchy przyznają, że chętnie widzieliby w swoim mieście pączkarnię, w której przez cały rok mogliby jeść świeżo zrobione, pyszne pączki. To idealny pomysł na biznes.

Pączkarnia oferowałaby różne pączki - z marmoladą, dżemem różanym, budyniem, adwokatem, czekolada, toffi, wiśnią, a nawet z czekoladą, ozdobione czekoladową posypką, bitą śmietaną, cukrem pudrem lub wiórkami kokosowymi. Pyszne są także pączki serowe. Smażone na oleju, maśle lub na smalcu.

 

Pomysł na biznes oparty na rodzinnej recepturze

- Wydawać by się mogło, że w tym obecnym świecie fit pączkarnia to raczej nie za dobry pomysł na biznes – mówią właściciele jednej z nich. – Nic bardziej mylnego. Przecież nie każdy się odchudza, a każdy chce zrobić sobie kulinarną przyjemność. Poza tym klienci chcą prawdziwych, domowych pączków, a takie nie zawsze znajdą w cukierniach czy sklepach spożywczych. Klienci są bardzo wybredni. Oceniają wygląd i wielkość pączka, miękkość ciasta, ilość lukru, dopiero potem pytają o nadzienie. Pączki muszą być naprawdę idealne – ważne, by nie „piły” tłuszczu podczas smażenia.

 

Pani Anna, prowadząca ten pomysł na biznes przyznaje, że receptura pączków została stworzona przez jej prababcię. Poza tym sama wymyśla niestandardowe przepisy na pyszne pączki -  orzechowe z sosem czekoladowym, a nawet pączki... ziemniaczane. Uwielbia poeksperymentować. Zaprzecza też, jakoby pączek, nawet ten tradycyjny z klasycznym nadzieniem był niemodny.

- Czy coś tak pysznego może być niemodne? – pyta. – Moje doświadczenie, zamiłowanie do smażenia pączków i umiejętności do tego pozwalają mi stworzyć pączki w ok. 50 smakach i dostosować ofertę do upodobań klientów. Dlatego też bardzo ważne jest, aby prowadzący ten pomysł na biznes miał doświadczenie cukiernicze i aby była to jego pasja. Tylko wtedy pączkarnia stanie się miejscem, do którego klienci będą wracać i czuć się tam dobrze.

 

Co ciekawe, prowadzący ten pomysł na biznes wcale nie chcą poszerzać swej oferty o inne propozycje, np. lody, pieczywo, czy ciasta. Od lat konsekwentnie wyrabiają jedynie pączki, wyrabiane i wysmażane na miejscu w obecności kolejki oczekujących i na brak klientów naprawdę nie narzekają.

 

Liczba osób, zatrudnionych w danej pączkarni, uzależniona jest m.in. od tego, jak kształtuje się sprzedaż, jakie są godziny pracy itp. W pączkarni pani Anny na początku pracowało 6 osób – członkowie rodziny. Obecnie pracuje w niej czternaście osób.

 

Jak otworzyć pączkarnię?

 Według prowadzących ten pomysł na biznes niezbędny będzie lokal o optymalnej wielkości od 35 do 100m2, najlepiej w miejscu dużego ruchu pieszych. Oczywiście parking również byłby mile widziany. Bardzo ważne jest dostosowanie lokalu do wymogów sanepidu.

Według prowadzących ten pomysł na biznes kluczowa jest…wentylacja mechaniczna i przewody kominowe. Potrzebna jest bowiem bardzo duża moc przy wyciąganiu powietrza z wewnątrz i dostarczaniu świeżego z zewnątrz.

- Inaczej nie tylko obniżymy sobie komfort pracy, ale utrudnimy życie sąsiadom – mówią prowadzący ten pomysł na biznes. Przyznają też, że zainstalowanie wentylacji może stanowić nawet ponad 40% wartości inwestycji.

 

Bardzo ważne są także projekty aranżacji i wystroju sali konsumpcyjnej (jeśli takową potencjalny właściciel pączkarni będzie przewidywał) oraz projekt technologiczny lokalu, a więc zagospodarowanie powierzchni, dobór i rozmieszczenie urządzeń, sieci (elektryczna, wodno-kanalizacyjna, oświetlenia). Wówczas projekt pączkarni musi być zaakceptowany przez uprawionego rzeczoznawcę sanitarnego.

 

Jak informują prowadzący ten pomysł na biznes wszyscy chcący rozpocząć działalność związaną z produkcją i wprowadzaniem do obrotu środków spożywczych muszą uzyskać dokumenty wydane przez właściwego terenowo Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, stosownie do ustawy z dnia 25 sierpnia 2006r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z 2010r. Nr 136, poz. 914 z późn. zm.), w tym „zatwierdzenie zakładu i wpis do rejestru zakładów podlegających urzędowej kontroli organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej”.

 

W pączkarni muszą się znaleźć takie sprzęty jak m.in. miesiałka do wyrabiania ciasta, garownik do rozrostu drożdży oraz smażalnik. Koszt całego parku technologicznego to kilkadziesiąt tysięcy złotych.

 

Jak przestrzegają prowadzący ten pomysł na biznes, przyszły właściciel pączkarni musi posiadać wiedzę i doświadczenie w ich wytwarzaniu. Niektórzy uważają, że nie ma nic trudnego w wysmażaniu pączków, bagatelizują ten pomysł na biznes. Popełniają duży błąd.

- Jeśli nie podejdą do tego biznesu poważnie - nie przetrwają na rynku – mówią. – Przecież w tym biznesie liczy się wszystko – unikatowa receptura, technologia wytwarzania pączków, frytura, filtrowanie frytury, a także wiedza i doświadczenie pracowników oraz sama higiena pracy.

 

A może…mobilna pączkarnia?

To także dobry pomysł na biznes – mówią działający już w tej branży. Z możliwości zakupu pysznych pączków z pewnością skorzysta wielu ludzi. Jak mówią – nikt nie przejdzie obojętnie obok wspaniałego zapachu pączków na ulicy.

- Do rozkręcenia tego biznesu niezbędna będzie oczywiście wyposażona, gotowa do pracy przyczepa oraz znalezienie atrakcyjnej lokalizacji. Bardzo ważna będzie też dostawa surowców do produkcji pączków oraz dostawa wszystkich artykułów do sprzedaży.

 

Mobilną pączkarnię można traktować jako dodatkowy biznes lub jako rozpoczęcie nowej aktywności. Cały proces wypieku pączków odbywałby się oczywiście na oczach klientów.

 

Katalog Franczyz

Sprawdź gotowe pomysły

Zielona Budka