zaloguj / zarejestruj
PRZEWIŃ

Jakby wejść do środka obrazu i dać się mu pochłonąć

Malowidło musi współgrać z atmosferą domu

 

Konie są wielką miłością pani Teresy.

- Wychowywałam się na wsi, było tam dużo zwierząt i ładne koniki. Raz był to gniady, potem karusek i siwka. Kochałam te zwierzęta od dziecka – są one szlachetne i piękne, majestatyczne, oddane i wierne. Jest w nich coś tajemniczego, co zawsze mnie pociągało. Uwielbiałam spędzać z nimi czas jako dziecko i młoda dziewczyna. Według mnie one symbolizują wolność. Uwielbiam je malować. Koń na ścianie jest przepięknym zdobieniem i robi imponujące wrażenie. Zawsze maluję konie wolne – w biegu, z rozwianą grzywą.

 

Pani Teresa wróciła do Polski, zamieszkała z mężem w wybudowanym przez nich domu. Oczywiście jego ściany ozdobiła własnoręcznymi dziełami – w większości pięknymi końmi. Nie ma swojego konia – nie mieszka na wsi, lecz w małej mieścinie. A koń musi mieć przestrzeń.

- Malując je – a robię to z pamięci – mam wrażenie, że z nimi obcuję – mówi pani Teresa. – Potrafię je odwzorować w stu procentach z pamięci, maluję je bardzo szybko i wychodzą przepięknie. To pasja i ogromna miłość do tych zwierząt. Mam wrażenie, że moje umiejętności wciąż się rozwijają – moje konie są teraz jeszcze bardziej realne niż te sprzed kilku lat.

 

Oczywiście pani Teresa nie maluje na ścianach jedynie koni. Wymalować może wszystko, ale jeśli chodzi o malowanie w domach innych osób – najpierw chce ten dom poznać, poznać jego atmosferę, duszę, domowników. Dopiero wtedy można podpowiedzieć im, jakie malowidło odzwierciedlałoby to wszystko i idealnie pasowało.

 

- Ja sama planuję wymalować na ścianie maki na tle zboża i panią w długiej, białej, zwiewnej sukience – opowiada pani Teresa. – Mogę na ścianie wymalować naprawdę wszystko, byle tylko ktoś mi tę ścianę dał – śmieje się.

 

Idealny biznes w dużych miastach

Pani Teresa przyznaje, że malarstwo ścienne jest dobrym i przyszłościowym pomysłem na biznes w dużych miastach.

- Ja mieszkam na prowincji, więc ciężko tu znaleźć klientów – mówi. – Maluję bardziej dla samej siebie, dla własnej satysfakcji, dla wyrażenia własnych emocji niż dla zarobku. Jednakże wiem, że w dużych miastach ludzie coraz częściej chcą ozdabiać swoje ściany takimi właśnie malowidłami. Są one naprawdę piękne i długotrwałe, bo do ich malowania używa się bardzo drogich farb i lakieru, który zapewnia trwałość i zmywalność. Myślę, że coraz więcej osób będzie chciało korzystać z takiej formy upiększania swoich wnętrz.

 

Artystyczne malowanie ścian ponownie staje się modne. Ludzie coraz bardziej cenią sobie oryginalność i indywidualność – także, jeśli chodzi o malowanie ścian. Wyjątkowość i piękno malowideł na ścianie to niepowtarzalny wyraz każdej przestrzeni, domu oraz jego domowników. Nie ma dwóch takich samych obrazów.

 

Artysta potrzebuje jedynie gładkiej ściany, żeby na innej móc opowiadać i tworzyć piękne dzieła. Nie wolno zapominać, że u zarania dziejów ludzie uwieczniali na ścianach jaskiń wydarzenia bardzo ważne dla nich, to, z czym się identyfikowali i za czym tęsknili, a także z czego byli dumni i co osiągnęli. Malowidła te stały się malarskimi dokumentami, które przetrwały wieki. Zapewne coraz więcej ludzi będzie chciało opowiedzieć w ten sposób swoją historię. A to duża okazja dla wszystkich artystów, którzy w zwykłej białej ścianie widzą najpiękniejsze płótno.

 

Dzieła pani Teresy można podziwiać na jej profilu na Facebooku’u: Malowanie na ścianie i nie tylko.

 

Oceń artykuł:

Średnia ocen: 3.29

Udostępnij artykuł:

Franczyza bez cięć odpowiadamy Franczyza bez cięć odpowiadamy
ZOBACZ WIĘCEJ FILMÓW
POWRÓT DO LISTY
POPRZEDNIE VIDEO KOLEJNE VIDEO

Sprawdź też inne pomysły na biznes

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcejRozumiem