zaloguj / zarejestruj
PRZEWIŃ

Pomysł na biznes - szkoła sztuk walki

Sensei z charyzmą

Jak radzą założyciele takich szkół najlepiej byłoby przystosować własny lokal, ale można też wynajmować salę, np. na godziny.

- Prywatną szkołę walki otwiera się tak, jak każdą inną działalność gospodarczą - opowiada Karol, właściciel szkoły capoeiry. - W zasadzie nie trzeba być instruktorem. Uważam jednak, że wypadałoby nim być. Naprawdę większość założycieli szkół walki wywodzi się z mistrzów danej sztuki. To oczywiście wymaga wielu lat przygotowań, ale takie osoby są potem bardziej wiarygodne i cenione. Łatwiej im zdobywać klientów. Bardzo ważna jest także charyzma mistrza, jego podejście do kursantów - charyzmatyczny sensei porywa wręcz swoich uczniów. Naprawdę nie wystarczy zrobić jedynie "jakiegokolwiek" kursu. Znałem takich, którzy, aby mieć jakikolwiek "papier" robili po prostu kurs samoobrony (koszt ok. 1 tys. zł). Niestety  rynek szybko weryfikuje umiejętności posiadaczy czarnych pasów i kursantów samoobrony. Poza tym sami klienci mają coraz większą świadomość - chcą rzetelnych instruktorów, którzy mieli już wcześniej doświadczenie w tego typu sporcie. W praktyce jednak obecnie sztuk walki uczyć może niemal każdy. Według ustawy z 13 czerwca 2013 roku o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów (Dz. U 2013 poz. 829), aby zostać trenerem lub instruktorem sportu, wystarczy skończyć 18 lat, mieć wykształcenie średnie, nie być karanym oraz posiadać wiedzę, doświadczenie i umiejętności. Nie są one jednak sprawdzane formalnie.

Oceń artykuł:

Średnia ocen: 3.37

Udostępnij artykuł:

Jak sprawdzić czy dana sieć operuje odpowiednim wsparciem Jak sprawdzić czy dana sieć operuje odpowiednim wsparciem
ZOBACZ WIĘCEJ FILMÓW
POWRÓT DO LISTY
POPRZEDNIE VIDEO KOLEJNE VIDEO

Sprawdź też inne pomysły na biznes

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcejRozumiem