Partner serwisu

Pogotowie złotej rączki. Usługa montażu gotowych mebli

Wszyscy wiemy - skręcanie mebli tuż po ich zakupie z IKEI albo dyskontu jest ciężkim i żmudnym zadaniem. Te kilka godzin walki z tym „domowym obowiązkiem” można wydatnie skrócić. Wystarczy skorzystać ze składania mebli na zamówienie. Okazuje się, że zarabianie w ten sposób jest dochodowym sposobem na dopięcie comiesięcznego budżetu.

Taka usługa czasem jest zbawienna, bo dzięki niej klient oszczędza kilka cennych godzin, w czasie których na pewno zarabia więcej, wykonując rzeczy w jakich się specjalizuje. Poza tym zaoszczędzony czas możemy wykorzystać na jakieś ciekawe zajęcia lub wycieczkę z rodziną.

Jak to się zaczęło?

Jakiś czas temu pana Roberta odwiedził wujek. Okazało się, że jest szafa i inne podstawowe meble do złożenia. Po pracy wujek ze zdziwieniem przyznał, że poszło nadzwyczaj szybko, ale stało się tak bynajmniej za sprawą wujka. Panu Robertowi dało to sporo do myślenia. - Wtedy pomyślałem, że mogę się tym zająć, tym bardziej, że składam meble coraz sprawniej – stwierdził. - Kiedyś skręcałem szafę do północy, a teraz potrafię się z tym uporać w ciągu niecałych trzech godzin. Kupiłem podstawowe narzędzia, jak wiertarka, młotek zwykły i do wbijania kołków, zestaw kluczy imbusowych oraz francuskich. To wystarczyło. Zamieściłem ogłoszenie w internecie. Wcześniej zrobiłem rundę po poznańskich sklepach dyskontowych, rozmieszczając ulotki z informacjami o skręcaniu mebli na zamówienie w domu klienta. Oczywiście podałem swój numer telefonu. Tak się zaczęło. Dziś dla mnie i mojej rodziny zarabianie w ten sposób jest niezłym dodatkowym zastrzykiem gotówki.

Pierwsze ogłoszenia

Niebawem w sieci pojawiło się ogłoszenie o następującej treści: „Oferuję usługę skręcania i składania mebli (z paczki) w domu klienta na terenie Poznania i okolic. Oferuję szybki termin wykonania usługi i przystępną cenę. Jeśli kupiłeś meble a nie masz czasu, umiejętności lub narzędzi do ich zmontowania to zapraszam do kontaktu”. Najpierw pojawiało się jedno ogłoszenia w tygodniu, potem dwa, następnie trzy… Teraz zdarza się, że dzwonią dwa telefony równocześnie. Interes się rozwija. Usługę wykupują w większości kobiety, które albo nie mają paru godzin na zabawę w montaż albo po prostu nie mają zdolności technicznych i… zwykłej cierpliwości do… składania i wiercenia.

Pogotowie „skręcające meble”

Dzwonią też osoby po złej ocenie swych możliwości. Pan Robert co jakiś czas jest proszony, by pomóc w dokończeniu „dzieła” skręcenia łóżka, biurka czy trzydrzwiowej szafy. - Działam trochę na zasadzie pogotowia „skręcającego meble”. Kiedyś ok. godz. 19.00 zadzwoniła młoda kobieta, która z mamą męczyła się już drugi dzień przy skręcaniu zakupionych mebli. Bardzo prosiła mnie o pomoc, bo jak mówiła: „nie mamy już siły i potwornie się męczymy”. Takie zlecenie jest dość trudne, bo praca jest „rozgrzebana” i trzeba poświęcić trochę czasu na zorientowanie się, na którym jesteśmy etapie. Wtedy reszta jest już prosta. Przy okazji zleceń „skręcania mebli” czasami pojawia się propozycja dodatkowej pracy na zasadzie „złotej rączki”. Niektórzy klienci proszą o podwieszenie mebli, przykręcenie ich do ściany lub wieszaków albo po prosu – o zamontowanie gniazdek i włączników. Zdarzają się też zlecenia prostych prac hydraulicznych. skręcanie mebli ok Często przy zakupie gotowych mebli zapominamy, że ich składanie zajmie nam wiele godzin... Fot. Wawrzyniec Mocny

Kto jest konkurencją?

Okazuje się, że wcale nie inne firmy lub fachowcy od montażu łóżek czy szaf a… teściowie, rodzice i wujkowie rodzin. To najczęściej oni pomagają w tego typu pracach. - Chyba musi coś się zmienić w podejściu klientów – podsumowuje pan Robert. - Po co zawracać głowę komuś zamiast samemu poradzić sobie z takim problemem? Można podołać samemu, ale jest także inne wyjście – zamówić usługę. Czasami klienci nie zdają sobie sprawy albo nie potrafią wykonać pewnych rzeczy. Należy do nich np. wyregulowanie zawiasów. Gdy ta rzecz jest pominięta zwykle słyszę: „instrukcja jest niedokładna” lub „kupiliśmy popsute meble”. Zamówienie montażu łóżka czy szafy nie jest kosztowne, natomiast perspektywa zaoszczędzenia wielu godzin wydaje się bezcenna. I warto o tym pamiętać zamiast mieszkać z „popsutymi meblami”. Jednak pewnych prac na razie się nie podejmuje. Np. gdy w grę zaczyna wchodzić dopasowywanie mebli. Wiąże się ono z konieczności użycia wyrzynarki elektrycznej, by dopasować blat lub szafkę. Tym bardziej docięcie zlewozmywaka jest trudne. - Zapewne za jakiś czas przyjdzie na to pora. Teraz skupiam się, by do wszystkiego dochodzić stopniowo. Być może z czasem i tego się nauczę… Można powiedzieć, że taki sposób na zarabianie pieniędzy jest czasochłonny, ale przy odrobinie samozaparcia pozwala na połączenie go z codziennym zajęciem, stanowiącym główne źródło naszego dochodu. W takiej sytuacji jest pan Robert, który ma bardzo absorbującą podstawową pracę.

KOSZTY MONTAŻU Z DOJAZDEM - szafy trzydrzwiowej - 200 zł; - szafy dwudrzwiowej - 150 zł; - łóżka pod materac - 150 zł. - biurka - 150 zł; - inne prace cena do uzgodnienia. Usługi montażu na terenie Poznania (Stare Miasto). Tel. 726 – 454 - 736

Katalog Franczyz

Sprawdź gotowe pomysły

Web Analytics google-site-verification: google3bcd9892e1b8f2dc.html