Partner serwisu

Bawialnie dla dzieci to sprawdzony pomysł na biznes

Czas w szkole czy przedszkolu zwykle kończy się ok. godz. 15.00-16.00. Co zrobić jeśli ma się dzieci, a zaistnieje potrzeba zapewnienia krótkotrwałej opieki późnym popołudniem? Z takimi problemami borykają się często rodzice, którzy wybierają się np. na zakupy lub przysłowiową wywiadówkę. Coraz częściej odpowiedzią stają się bawialnie dziecięce organizowane np. w centrach handlowych, gdzie płaci się za godzinę pobytu malucha. Warto zauważyć, że przy okazji wybieramy także to czy odpoczywam przy kawie, korzystając z usłóg animatorów bawialni, czy raczej mimo kolorowego placu zabaw sami musimy zatroszczyć się o opiekę i bezpieczeństwo dzieci.

Dodajmy - tym samym wykonując połowę pracy za organizatorów placów zabaw w obiekcie.

W tym segmencie rynku zauważyliśmy dwa tego typu modele bawialni. W dużych aglomeracjach jak Gdańsk, funkcjonują megabawialnie – wielkie wielopoziomowe, podzielone na sekcje dla różnych grup wiekowych...

 

W dużych miastach

Przykładem jest Loopy's World w Gdańsku. Jak zachęcają właściciele, dom zabaw dla najmłodszych jest szansą na zdobycie nowych znajomości i umiejętności. Najmłodsi podejmują nie jedno wyzwanie - pokonują własne ograniczenia, obawę przed nowymi przeszkodami i wspaniale się przy tym bawią.

Wśród multum atrakcji zlokalizowanych na ok. 3 tys. m kw. obiektu znajdziemy m.in.:

7 zjeżdżalni o różnym stopniu trudności i długości, w tym m.in. tzw. „zjeżdżalnię z adrenaliną”, spiralną, czy rodzinną, składającą się z 4 równoległych torów, a do tego trampoliny, kolorowe boiska, tor saneczkowy, tunele i tajemnicze przejścia, strefa budowiska z ponad tysiącem dużych, lekkich klocków, tory przeszkód i wiele innych. Wokół tego wszystkiego ustwiono automaty z grami wideo oraz roboty typu podnośnik, ciężarówka - zabawka itp. Obiekt funkcjonuje cały dzień w zależności od dnia od 10.00-20.00 lub 10.00-21.00. Bilety mieszczą się w przedziale 32- 40 zł z jednym dzieckiem lub 80-96 zł z trójką maluchów. Do dyspozycji mamy karnety wielogodzinne i grupowe. Jak w większości tego rodzaju usług, cena biletu jest tym korzystniejza, im na dłuższy czas wykupimy wejściówkę.

Mimo wielu atrakcji mankamentem jest brak animatora przy wykupie pojedynczego wejścia lub karnetu na małą grupkę dzieci z rodzicami. Niestety rodzic mając małe dzieci musi wraz z nim pokonywać wszelkie przeszkody, by zapewnić mu bezpieczeństwo. Na szczęście już 4-, 5-latek poradzi sobie na takim dużym placu zabaw. Stąd zapewne bierze się duża liczba rodziców zasaidających w lokalach gastro zorganizowanych w sąsiedztwie tej bawialni.

 

W małych miejscowościach

Jednak bawialnie nie muszą być organizowane wyłącznie w dużych miastach przy galeriach handlowych. Takie rozwiązania cenią sobie również przedsiębiorcy w mniejszych miejscowościach.

Przykładem jest „Chatka Skrzatka” w Sztumie, która z powodzeniem uzupełnia ofertę szkół i przedszkoli właśnie popołudniami i w weekendy, gdy rodzice mają albo coś pilnego do załatwienia, albo po prostu chcą wypocząć będąc pewnymi, że ich pociecha miło i atrakcyjnie spędzi czas. Cena w porównaniu z dużymi miastami wydaje się dużo atrakcyjniejsza. Wejściówkę dla dziecka wykupimy już za 10 zł/godz. Dodyspozycji jest mnóstwo zabawek, labirynt pełen materaców, piłek, a nawet worków treningowych.

Prowadząc taką działalność należy pamiętać nie tylko o pojedynczych dzieciach. Warto zapewnić również ofertę dla większej grupy np.  na 2-3 godziny po niższej cenie za godzinę np. urodzin, imienic lub z okazji dziecięcego dnia okolicznościowego.

Właściciele „Chatki Skrzata” w Sztumie opowiedzieli nam o swoim pomyśle na biznes.

- Pomysł zrodził się w głowie mojego męża już w 2012 r. Rok później był już realizowany w praktyce – wspomina Agnieszk Rachanowska, współwłaścicielka „Chaty Skrzata” w Sztumie. - Baliśmy się ogromnie ryzyka, bo nasza klatka zabaw o wymiarach 8-39 m kw. wiązała się z minimalnym kosztem w wys. 50 tys. zł. Do tego dochodził szereg wymogów, które należało spełnić m.in. odbiory sanepidu i służb ppoż. Wszystkie zabawki, sprzęty – wszystko to musiało mieć odpowiednie atesty. Ale inwestycja opłaciła się. Wiele dzieci sztumian i nie tylko chętnie korzysta z naszej propozycji.

 

Konkurencja dla typowej bawialni

Nie można odmówić ww. opisanym bawialniom atrakcyjnej oferty. Jednak dopiero zabawa w takim miejscu z animatorem sprawia, że zyska także rodzic.

Podczas rodzinnego wypadu do bawialni z animatorem, taki pracownik nie dość, że przypilnuje by było bezpiecznie, to jeszcze zorganizuje gry i zabawy. Zakupy, trenningi, ważna sprawa do załatwienia - to powody, dla których rodziny korzystają z oferty zabawy z aniamatorem, to bardzo innowacyjny pomysł na biznes i jak się okazuje konkurencyjny dla tradycjnych „domów zabaw”.

Animatorów można zatrudniać na umowę o pracę na dłuższy czas bądź na umowę zlecenie np. na weekendy. Zwykle za zlecenia weekendowe firmy płacą animatorom 400-700 zł.

Przede wszystkim musi to być osoba godna zaufania, której rodzic bez wahania powierzy opiekę nad swoim dzieckiem, do tego przyjazna i otwarta na potrzeby i wymagania dzieci.

Bawialnia „Pozytywka” w Malborku współpracuje z firmą, prowadzącą w tym samym budynku fitness dla pań. Często uczestniczki zajęć pozostawiają w bawialni dzieci z opiekunem z "Pozytywki".

Opieka animatora jest najszybszym i najpewniejszym rozwiązaniem problmu opieki nad dzieckiem.

 

Ofertą, z której często korzystają rodzice są imprezy tematyczne m.in.: urodziny, sylwester, czy bale przebierańców. Gdy odwiedziliśmy „Pozytywkę” w Malborku trwały akurat urodziny z „Psim patrolem” - animowaną bajką niezwykle popularną wśród maluchów. Zabawy tematyczne m.in. urodziny czy spotkania z grupami przedszkolaków organiowane są także w Chacie Skrzata.

Opisane formy zorganizowanej zabawy stanowią dobre uzupełnienie oferty szkoły czy przedszkola, a do tego pozwalają na uzyskiwanie niezłego dochodu.

https://www.dobrepomyslynabiznes.pl/video/bawialnie

Katalog Franczyz

Sprawdź gotowe pomysły

Web Analytics google-site-verification: google3bcd9892e1b8f2dc.html