Partner serwisu

Uprawa dyni - dobry pomysł na jesienny biznes

Dynia nazywana jest Królową Jesieni. Jest warzywem pełnym właściwości odżywczych i leczniczych o wielu zastosowaniach w kuchni. Dynie mogą mieć różne kształty, rozmiary i barwy. Ich uprawa może stanowić naprawdę dobry pomysł na biznes. Nic więc dziwnego, że dyniowe farmy stopniowo stają się w Polsce coraz bardziej popularne, choć  wciąż nie tak jak na zachodzie. Tym bardziej, że dynie przeznaczane są nie tylko do bezpośredniej sprzedaży, ale także do przetwórstwa i pozyskiwania pestek.  

 

Prowadzący ten pomysł na biznes twierdzą, że uprawa dyń jest bardzo prosta – najlepiej rozwija się w temperaturze powyżej 20 stopni i w miejscach mocno nasłonecznionych. Niezbędna jest tylko spora powierzchnia, choć niektórzy uprawiają ją w przydomowym ogródku.

 

Dynie lubą żyzne gleby, próchnicze, przepuszczalne, a także bogate w składniki pokarmowe. Z uwagi na wielkość owoców, dużą powierzchnię liści oraz płytki system korzeniowy wymagają obfitego podlewania. Przy niedoborze wody wykształcone owoce są znacznie mniejsze i posiadają słodszy smak.

 

Dyniowy biznes

Prowadzący ten pomysł na biznes podpowiadają, że dynie uprawia się przez wysiew nasion bezpośrednio do gruntu lub z rozsady. Nasiona trzeba wysiewać w połowie maja, po 2-3 szt., na głębokość około 3-4 cm. Dla dyni zwyczajnej przyjęta jest rozstawa 100x80-100 cm, natomiast dyni olbrzymiej 100-200x80-150 cm.

 

Według prowadzących ten pomysł na biznes dyniowe uprawy są w Polsce bardzo opłacalne.

- Jest duży zbyt na pestki dyni – mówią. – Na dynie największy popyt przypada w okresie od połowy października do listopada. Sprzedajemy wtedy naprawdę hurtowe ilości. Nic dziwnego, dynia to jesienne warzywo. Jej wczesne odmiany dojrzewają wprawdzie już z końcem lipca, jednakże największe plony z uprawy dyni zbieramy we wrześniu i październiku, aż do pierwszych przymrozków – wtedy warzywa te można sprzedawać do przetwórstwa. Dla przetwórstwa nadają się najlepiej duże dynie z grubą warstwą miąższu. W suchym i chłodnym pomieszczeniu  nieuszkodzone dynie mogą jednak przeleżeć do grudnia.

 

Prowadzący ten pomysł na biznes zapewniają jednak, że sprzedając dynie tylko we wrześniu i październiku, można naprawdę sporo zarobić.

 

Na początku listopada pożądane są właściwie wszystkie dynie – takie do dwóch kilogramów, aby dzieci mogły je zanieść do szkoły, ale i takie 20 kilogramowe, aby można je było postawić przed drzwiami swego domu. Warunek jest jednak taki, że muszą być one w idealnym stanie, bez zadrapań, uszkodzeń.

 

Zbiór dyni przeprowadza się ręcznie. Ogonki ścina się sekatorem i każdą dynię oddzielnie ostrożnie kładzie się na przyczepę. Gdy zostałaby uszkodzona (nawet lekko otarta) szybko zaczęłaby gnić. Dynia jest też nieporęczna w transporcie – nie można jej pakować w worki czy układać na paletach. Uciążliwa jest też ręczna obróbka: czyszczenie, obieranie z twardej skórki, wyłuskiwanie pestek z nitkowatego miąższu.

 

Dyniowy biznes – rekordowe zbiory w tym roku

Według prowadzących ten pomysł na biznes w naszym kraju coraz większą popularnością cieszy się dynia piżmowa. Jej hodowla jest dobrym pomysłem, ponieważ dojrzałe owoce można przechowywać w niskiej temperaturze nawet… kilka lat.

 

- Tak właściwie w Polsce znane są najbardziej tylko trzy odmiany dyni – mówią. – Hokkaido, odmiana piżmową oraz makaronowa. Może więc warto zaproponować klientom inne odmiany z całego świata. Poza tym, warto tez pamiętać, że na dyni można zarobić nie tylko przez jej sprzedaż do sklepów, ale wykorzystując ją np. na różnego rodzaju dniach otwartych czy piknikach, gdzie występuje nie tylko jako obiekt kulinarny, ale kulturowy.  

 

Plon dyni zależy od warunków pogodowych podczas jej wegetacji. W zależności od odmiany plon może sięgać od 20 do nawet 50 t/ha. W lata przekropne sięgać może nawet 70 ton.

 

Według Głównego Urzędu Statystycznego plantatorzy biją kolejne rekordy w zbiorach dyń. O ile w 2014 zebrano 48 tys. ton, to w zeszłym roku było to już ponad 71 tys. ton. Na najnowsze dane trzeba będzie jeszcze poczekać bo w tym roku zbiory jeszcze się nie zakończyły. W tym roku konkurs na najbardziej dorodną dynię wygrała ta ważąca 870 kg.

 

Z danych udostępnionych przez GUS wynika, że z roku na rok dyniowy biznes coraz bardziej kwitnie, a zbiory warzywa w Polsce sukcesywnie  się zwiększają.

 

Polska eksportuje i importuje coraz więcej dyń. W 2016 r. za granicę wysłaliśmy ponad 2 tys. ton tych owoców, a ok. 2,7 tys. ton sprowadziliśmy do kraju.

 

Powstają też dyniowe farmy przeznaczone dla turystów, np. Dynioland.

 

O tym, by pamiętać o dyni przypominają lekarze i dietetycy. Jest ona jednym z kluczowych warzyw podczas Diety dr Dąbrowskiej i Postu Daniela.

 

Poniżej prezentujemy przepis na dietetyczny krem dyniowy na diecie dr Ewy Dąbrowskiej.

 

Składniki na ok. 5 porcji (ok. 2,3 litra):

  • 1 mała dynia Hokkaido (ok. 1 kg)
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • sok z połowy cytryny
  • ½ łyżeczki zmielonego imbiru w proszku (opcjonalnie)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • zielona cebulka do dekoracji (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

  1. Dynię umyć, przekroić na pół, oczyścić z pestek i włókien. Następnie pokroić w kostkę razem ze skórką.
  2. Dynię przełożyć do garnka i zalać przygotowanym bulionem. Zagotować. Gotować na małej mocy palnika przez ok. 30- 40 minut, aż dynia będzie miękka. Podczas gotowania garnek powinien być przykryty pokrywką, zostawiając małą szczelinę.
  3. Następnie dodać marchewkę, pietruszkę, seler i cebulę z bulionu warzywnego i zmiksować blenderem na krem.
  4. Doprawić sokiem z cytryny, imbirem, solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
  5. Rozlać do talerzy i posypać drobno pokrojoną, zieloną cebulką.

Źródło: https://www.kuchnia-domowa.pl/przepisy/zupy/488-zupa-krem-z-dyni-dieta-dabrowskiej

Katalog Franczyz

Sprawdź gotowe pomysły

Tom Tailor