Partner serwisu

Dekoracje ogrodowe - dobry pomysł na biznes na wsi

Maj to miesiąc, w którym ogród wymaga sporo pracy. To czas sadzenia drzew, krzewów i bylin, zakładania trawnika czy wysiewu roślin jednorocznych i dwuletnich. Jednakże maj to także czas, w którym ogród zaprasza do odpoczynku z herbatą i dobrą książką wśród rozkwitających kwiatów. Posiadający swój ogród doskonale wiedzą, że aby cieszyć skrawkiem własnego raju, muszą o niego zadbać. I chodzi nie tylko o niezbędne prace wykonywane zgodnie z porami roku, ale zadbaniem o jego piękno i estetykę. Obecnie niemal każdy ogród przypomina rajski Eden – dbają o to pomysłowe dekoracje ogrodowe, których wykonywanie może stanowić dobry pomysł na biznes na wsi.

Promyki wiosennego słońca, zapach kwiatów, kojący spokój, mnóstwo zieleni i barw, ale także dekoracje ogrodowe, które umożliwiają zindywidualizowanie tej pięknej przestrzeni – wszystko to sprawia, że każdy ogród może stać się dziełem sztuki.

 

Krasnal i flaming? – tak, to dobry pomysł na biznes

Według pracujących w tej branży wykonywanie dekoracji ogrodowych to naprawdę dobry pomysł na biznes. Zwłaszcza – podkreślają – dobry pomysł na biznes na wsi. Tam będzie więcej przestrzeni na własny warsztat, poza tym – gdzie znajdziemy więcej inspiracji niż w wiejskim otoczeniu?

 

Coraz więcej Polaków ma swój ogród. I bardzo o niego dba.

- Dekoracje ogrodowe mogą być wykonane z przeróżnych materiałów, posiadać fantazyjne kształty i wygląd – mówią realizujący ten pomysł na biznes. – Od pięknych doniczek i kwietników, po różne ogrodowe rzeźby i figurki do rzeźb z krzewów. Wystarczą tylko zdolności manualne, solidność, rzetelność, miejsce do pracy i duża wyobraźnia.

Wykonywanie miękkich tekstyliów (barwne dywany tarasowe, wełniane koce z ogrodowymi wzorami, poduszki na meble ogrodowe), pomysłowych donic i skrzyń, lampionów ogrodowych – możliwości realizowania tego pomysłu na biznes jest mnóstwo. Wszystko zależy od tego, jakie kto ma możliwości, zdolności i gust.

 

Pan Antoni wykonuje właśnie takie cudeńka – piękne, unikatowe i pomysłowe dekoracje ogrodowe. Ze swojej pasji i talentu uczynił dobry pomysł na biznes.

- Mieszkam na wsi, sam mam ogród – opowiada. – Od dziecka wykonywałem dekoracje ogrodowe, którymi upiększałem ogród rodziców i dziadków. Robiłem je z wszystkiego, co wpadło mi w ręce – z witek brzozowych, cynkowych wiaderek, starych opon, z plastikowych butelek. Za czasem dochodziłem do coraz większej wprawy. Zgłaszali się do mnie sąsiedzi, wiadomo, jak to na wsi…Każdy chce mieć ogród tak ładny jak sąsiad – śmieje się pan Antoni i dodaje. – Postanowiłem więc wykonywać dekoracje ogrodowe dla zarobku. Jak to się teraz nazywa – realizować swój pomysł na biznes.

 

Jak już wspomnieliśmy, pan Antoni rozpoczął swój pomysł na biznes na wsi. Posiadał więc dużo przestrzeni i przydomową „szopkę” w której mógł „dłubać”, „strugać” i „dziubać” do woli. A i na zlecenia nie narzekał, więc jego pomysł na biznes wciąż się rozwijał.

- Najpierw oglądałem dany ogród, poznawałem go – opowiada. – Podpowiadałem właścicielom, jakie dekoracje byłyby w nim najlepsze. Kwietniki w pniu drzew, rustykalne skrzynie na kwiaty, kamienie pomalowane tak, że przypominają żaby czy muchomory, domki dla ptaków, efektowne drewniane skrzyneczki na ogrodowe narzędzia… Bardzo dużo bazuję na zwykłych rzeczach przeznaczonych do domowego użytku – wielu z nich daję nowe życie w ogrodzie tworząc unikatowe dekoracje. Wykorzystuję np. stare żyrandole, niektóre meble, kawałki materiałów, puszki, beczki, rynny, palety itp. Oczywiście był taki czas, że każdy chciał mieć krasnale ogrodowe. Ja także je robiłem i robię, ale nie z gipsu. Z drewna.

 

Poza tym, co ważne realizując ten pomysł na biznes, prowadzący taką działalność powinni nie tylko mieć zdolności manualne, ale także mieć „rękę do kwiatów, roślin” i umieć tworzyć piękne kompozycje kwiatowe, roślinne.

- Nasze dekoracje składają się przecież także i z kwiatów, roślin lub są dla nich przeznaczone – mówi pan Antoni.

 

Biznes na wsi pełen inspiracji

Obecnie w pracy panu Antoniemu pomagają synowie i wnuk.

- Właściwie teraz to bardziej oni kontynuują mój pomysł na biznes – przyznaje pan Antoni. – Są bardzo kreatywni, mają też duże umiejętności manualne, a także zmysł dekoratorski. Robią nie tylko różne kwietniki, skalniaki czy huśtawki ogrodowe, ale także fontanny, altanki ogrodowe, grille, czy nawet wędzarnie domowe. Młodszy syn zrobił niedawno przepiękne i pomysłowe krokodyle ze starych opon oraz imponującą bramę z kamieni.

Panowie założyli atrakcyjną stronę internetową, na które prezentują swój asortyment, ale realizują także różnego rodzaju zlecenia. Jako, że prowadzą swój biznes na wsi, muszą więc dysponować także autem/autami.

- Zdarza się, że trzeba gdzieś podjechać, zobaczyć ogród lub po prostu wykonać usługę na miejscu – mówi syn pana Antoniego, który kontynuuje jego pomysł na biznes. – Dojeżdżamy do klienta na terenie województwa, chociaż zdarzyło się już parę razy, że udaliśmy się poza jego teren. Ale nasze dekoracje ogrodowe wysyłamy oczywiście wszędzie, gdzie zażyczy sobie klient, a dany produkt będzie możliwy do wysłania.

 

Panowie prowadzący ten pomysł na biznes przyznają, że właściciele ogrodów bardzo poważnie podchodzą do sprawy ich pielęgnacji i dekorowania.

- Przyjęło się dziś, że ogród jest wizytówką właściciela domu – mówią. – Jeżeli jego ogród jest zadbany, piękny, estetyczny to taki sam będzie jego dom. Poza tym ogród jest miejscem odpoczynku i relaksu, spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Musi więc być przytulny i do tego odpoczynku zachęcający, także przez dekoracje ogrodowe. Polacy uwielbiają grillować, zwłaszcza w majówkę. Oprócz świetnej zabawy jest to też okazja do udekorowania swego ogrodu na te wolne od pracy dni.

 

Prowadzący ten pomysł na biznes zapewniają, że mają co robić także poza wiosennymi i letnimi miesiącami.

- W październiku i grudniu sprzedajemy dekoracje jesienne i świąteczne, podobnie w okresie Wielkanocy – mówią. – Obecnie ogród jak dom – przystrajany jest zgodnie z porami roku.

Przestrzegają też wszystkich planujących realizować ten pomysł na biznes, aby byli kreatywni i ustrzegali się kiczu.

- Muszą pamiętać, że krasnale (rodem z Niemiec) stały się poniekąd symbolem tandety – mówią. – Oczywiście Polacy wciąż darzą je sentymentem i stawiają choć jednego w pobliżu np. piaskownicy czy ogrodowego placu zabaw. Coraz popularniejsze stają się rzeczywiście krasnale drewniane, którym można np. założyć „prawdziwą” wełnianą czerwoną czapeczkę. Jednakże trzeba pamiętać, że każdy ogród to mała architektura. Dekoracje muszą być wykonane starannie i ze smakiem, najlepiej z takich materiałów jak drewno, kamień, szkło czy żeliwo. Jak najmniej plastiku, chyba, że wykonujemy coś z rzeczy, którym chcemy podarować drugie życie.

W tworzenie dekoracji ogrodowych wkład mają również panie.

- Robimy na drutach koce, narzutki na krzesła, szyjemy poszewki na poduszki do ogrodu itp. – mówią. – To wszystko też jest częścią dekoracji.

Katalog Franczyz

Sprawdź gotowe pomysły

Dastan