Partner serwisu

Handel przyprawami - wymagający biznes. W cenie egzotyka i... rzetelność

Sklep „Przyprawy Świata” udowadnia, że można prowadzić firmę, skupiając się na jednym typie produktów, ale pod warunkiem zachowania jak największej różnorodności. Różnego rodzaju drobne przyprawy, a także mieszanki własnego autorstwa stały się tym co przyciąga klientów do wymienionego punktu usługowego.

Wszystko zaczęło się 5 lat temu, gdy kolega zaprezentował państwu Narkiewicz swój pomysł na biznes. Okazał się nim handel przyprawami świata. Była to iskra, która zapłonęła w dobrze prosperujący biznes, mający swe początki w punkcie handlowo – usługowym w Dzierzgoniu przy ul. Przemysłowej.

Trudne początki

Niestety szybko okazało się, że nie można ograniczać się jedynie do sklepu gminnego. Szansą było wyjście z ofertą na kraj, a później także na wybrane regiony zagranicy. Chociaż Janina Narkiewicz, prowadzi „Przyprawy Świata” w Dzierzgoniu, to większość klientów zdobywa podróżując z mężem po miejscowościach w kraju i w Europie.

- Jeździmy z handlem obwoźnym po rozmaitych ryneczkach, także poza granicami naszego województwa pomorskiego – tłumaczy właścicielka „Przypraw Świata”. - Handlujemy rozmaitymi przyprawami, ale także mieszankami własnego pomysłu jak np. świenie schodzące, autorskie marynaty.

Na stoisko państwa Narkiewiczów możemy natknąć się na targach rolniczych i imprezach regionalnych, zwłaszcza tych spod znaku cystersów.

Trudny handel z egzotyką

Wśród przypraw świata prócz herbat znajdziemy egzotycznie brzmiące kawa zielona, La Pacho, Jagody Goji czy Ksylitol albo indyjska Garmasala... Nowe smaki i zioła są tym co przyciąga konsumentów, którzy o nie chętnie dopytują. Popularnością wśród „domowych masarników” cieszą się osłonki stosowane do wytwarzania wędlin, kiełbas czy pasztetów. Klienci najbardziej doceniają tworzone w „Przyprawach świata mieszanki”. Możemy to potwierdzić, bo sami wypróbowaliśmy doskonałą autorską marynatę. Co ciekawe nie zawierała ona soli. Zdradzono nam także, że ów brak soli jest tym na co zwracają uwagę klienci...

Przy sprzedaży przypraw niezbędne było uzyskanie wszelkich zgód od sanepidu. Jak mówi pani Janina podstawą jest rzetelność w podejściu do klienta. Sklep oraz samochód służący do transportu towarów musi być nie tylko estetyczny i przykuwający uwagę, ale przede wszystkim z wysokim stanardem sanitarnym. Taki samochód posiada książkę czyszczenia, zawierającą dane ile razy w tyodniu i kiedy zabiegi higieniczno - sanitarne były stosowane, każdorazowo kontrolowaną przez sanepid.

Reklama i promocja

Jedną z podstaw handlu przyprawami było zorganizowanie reklamy. Państwo Narkiewicz zlecili firmie zewnętrznej wykonanie wizytówek, ulotek oraz reklamy zewnętrznej na ich aucie, służącym do handlu obwoźnego. W sklepie Narkiewiczów nie brakuje dyplomów z podziękowaniami czy tych dokumentujących laury zdobyte w konkursach. Niewątpliwie eksponowanie tych sukcesów ma na pewno aspekt promocyjny. Punkt stanowi jednak raczej wizytówkę działalności niż główny sposób zarabiania firmy. Śmiało można powiedzieć, że jest on ozdobą dzierzgońskiego centrum. Wnętrze jest estetyczne. Nie brakuje tam ze smakiem wekspoowanych towarów. Trzeba jednak przyznać, iż worki, przezroczyste torebki i torebeczki stanowią bardzo wdzięczny materiał do ekspozycji.

 

Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu takiej działalności?

- Wydaje mi się, że uzyskanie rzetelności i dotarcie do klienta – stwierdza właścicielka. - Niełatwe jest także zdobywanie wiedzy o przyprawach. Nie wysatrczy na pewno wiedza z internetu. Nasz punkt jest owocem długiego studiowania dostępnych źródeł także pogłębianych podczas wielu branżowych szkoleń i kursów, własnych prób i błędów w tworzeniu mieszanek. Niestety czasami padamy ofiarą nieuczciwej konkurencji. Zauważyliśmy kiedyś podrobienia naszej mieszanki przez jednego z przedsiębiorców, który założył podobną firmę. W tym fachu można zarobić, ale wiążę się to z koniecznością poświęcenia znacznej ilości wolnego czasu, co często odbija się na rodzinie...

Koszty obniża samodzielnie prowadzona w domowym biurze księgowość.

Potentaci branży

Jak podaje Urząd Ochrony Konkurencji Konsumentów w raporcie z 2017 r., na rynku przypraw w Polsce konkuruje ze sobą wiele firm oferujących bardzo szeroki asortyment przypraw. Można je podzielić na firmy oferujące przyprawy wyłącznie dla przemysłu spożywczego oraz dla odbiorców detalicznych. W tej drugiej grupie działają polskie firmy produkujące przyprawy, polskie firmy zajmujące się jedynie konfekcjonowaniem i sprzedażą przypraw oraz zagraniczne firmy działające w Polsce poprzez swoje przedstawicielstwa, sprzedające wyroby wyprodukowane w innych krajach.

Największą firmą na rynku przypraw w Polsce jest KAMIS-PRZYPRAWY. Rozpoczęła ona

swoją działalność 12 lat temu. Firma ta posiada jeszcze dwie inne – Aleo i Warzywko. Fabryka w Stefanowie pod Warszawą, należy do jednej z pięciu najnowocześniejszych w Europie. Produkowane przyprawy trafiają do 30 tys. punktów w całym kraju.

Kiedy boom na przyprawy ?

W branży krajowej przyprawy schodzą w następujących sezonach: wielkanocnym, bożonarodzeniowym, grillowym i ogórkowym. Każdy z nich rządzi się innymi prawami. Przedświąteczny boom na przyprawy rozpoczyna się średnio już na miesiąc przed Wielkanocą czy Bożym Narodzeniem. Poziom sprzedaży sezonowego asortymentu wzrasta w tym okresie kilkakrotnie - średnio o 200-300 proc.

Katalog Franczyz

Sprawdź gotowe pomysły

Web Analytics google-site-verification: google3bcd9892e1b8f2dc.html