zaloguj / zarejestruj
PRZEWIŃ

Bardzo opłacalny...kurzy biznes

Zbliżają się Święta Wielkanocne. Podczas tego najważniejszego dla chrześcijan święta na stole królują jaja. Są one symbolem odradzającego się życia. Dekorowane stają się też ozdobą wielkanocnego stołu. Mogą też być - jak zapewniają sprzedawcy - źródłem niezłego zarobku przez cały rok.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak zadbać o wzrost swojego biznesu w oparciu o franczyzę sprawdź tutaj.
  • jak poznać inne pomysły na biznes sprawdź tutaj.

Polska jest jednym z największych producentów jaj kurzych w Europie. Polak zjada rocznie ok. 150-160 jaj. Są one źródłem pełnowartościowego białka, witaminy A, E, D i K oraz B2 i B12, kwasu pantotenowego i składników mineralnych: fosforu, potasu, sodu, wapnia, żelaza, magnezu, miedzi, cynku, selenu.

W żółtku jest beta-karoten i luteina, która chroni oczy przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB, zapobiega zwyrodnieniu plamki żółtej i poprawia widzenie. Oczywiście najbardziej cenione są tzw. ekologiczne jaja od "szczęśliwych" kur. To właśnie na ich sprzedaży można nieźle zarobić.

Wiejskie jaja - zdrowe, smaczne i opłacalne

Jeśli więc mieszkasz na wsi i dysponujesz kawałkiem ziemi, na którym możesz postawić kurnik i wybieg dla kur, możesz pomyśleć o założeniu "kurzego biznesu".

- Oczywiście nie zawsze fakt mieszkania na wsi decyduje o powodzeniu tego przedsięwzięcia - mówią prowadzący ten biznes. - Trzeba też mieć "kawał" łąki, żeby latem kury mogłyby się tam paść. Zimą natomiast idealnie sprawdzałby się ogrzewany kurnik. Ja np. mam drugie pole, na którym zasiałem zboże dla kur. Na podwórzu mam też studnię, więc mam wodę za darmo. Potrzebny jest też oczywiście obornik. Pamiętajmy też, że aby utrzymać się z tego rodzaju działalności trzeba mieć sporo tych kur - min. to 300 - 500 sztuk. Potem warto zwiększać ich liczbę. To z kolei generuje różnego rodzaju "papierologię" - zgłoszenia, pozwolenia, spełnione wymogi (np. oddzielenie wybiegu kur od innych ptaków) itp. Wtedy dopiero dostajemy "stempel" na jajka. Jednakże naprawdę warto na początku się pomęczyć - w tych czasach, gdzie wszystko nasiąknięte jest chemią ludzie szukają ekologicznych produktów i chcą za nie płacić. Wiedzą, że płacą za zdrowie.

Prowadzący ten biznes przestrzegają też przed dużymi kosztami paszy w okresie zimowym. Wtedy bowiem nie ma gdzie wypuszczać kur i trzeba samemu je karmić. Trzeba je też dobrze zabezpieczyć przed niezapowiedzianymi "gośćmi" - np. lisami. No i zawsze liczyć się z jakimiś chorobami, które mogą się przydarzyć.

Dlatego każdy sprzedawca jaj powinien mieć swojego stałego weterynarza. W przypadku większych hodowli, stado musi być już pod stałym nadzorem weterynaryjnym i przechodzić cykliczne badania.

Najważniejszym wyborem jest oczywiście wybór odpowiedniej rasy kur niosek.

- Polecamy rasę Rosa (doskonała kura mięsno-nieśna - znosi ok. 22-24 jajka dziennie a latem 26-28), Leghorn (obecnie najbardziej rozpowszechnione rasa kur w produkcji nieśnej. W pierwszym roku znosi do 250-300 jaj), a także kury Astra. Niektórzy cenią sobie Zielononóżki, ale z tego co wiemy nie są to jakieś "super" nioski.

Nawet 3 tys. kur niosek i jaja z certyfikatem

- Na początek można kupić do 350 kur i zająć się bezpośrednią sprzedażą jaj - radzą prowadzący ten biznes. - Wówczas obowiązują mniej restrykcyjne przepisy weterynaryjne. Załóżmy, że trzysta niosek dziennie składać będzie 100-150 jaj. To jest ok. 20-30 zł dziennie. Pamiętajmy jednak, że kilka zł zabiera KRUS, kilka państwo, kilka koszty transportu, wyżywienia kur itp. Dlatego te 300 niosek dobre jest tylko na początek.

Aby taka hodowla naprawdę się opłacała, powinna liczyć nawet 3 tys. kur. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że zielononóżka składa do 200 jaj rocznie, czyli nawet o 100 mniej od zwykłej nioski. Jednak im więcej zwierząt w kurniku, tym większe koszty inwestycyjne.

Kury muszą mieć odpowiednie warunki hodowlane - dostęp do dużej przestrzeni, zielonej trawy, naturalnego pokarmu. Mają być w końcu-szczęśliwe. Kurniki muszą spełniać urzędnicze wymogi.

Wybiegi powinny być ogrodzone, okolone drzewami lub krzewami, wyposażone w wiaty/domki zapewniające schronienie przed warunkami atmosferycznymi.

Oczywiście powinny być wyposażone w karmidła i poidła. Przy fermie ekologicznej niezbędne są certyfikaty nadawane przez jednostki certyfikuące. To one dają prawo do stosowania na opakowaniach jaj przedrostka "eko".

A może-kurnik mobilny?

Według rozporządzeń UE liczba kur niosek jest także ograniczona w zależności od wielkości użytkowanych gruntów rolnych oraz powierzchni kurnika. Na każdy hektar przypada maksymalnie 230, a na każdy m2 powierzchni kurnika 6 kur niosek.

Każde zwierzę powinno mieć do dyspozycji co najmniej 1600 cm2, czyli dwa razy więcej miejsca niż w konwencjonalnym chowie klatkowym.

Poza tym zaleca się przeznaczenie co najmniej - powierzchni podłogowej na grzebalisko. Należy także zapewnić każdej kurze odpowiednią ilość dobrej jakości ściółki, gniazda o powierzchni większej niż 120 cm2 oraz 18-centymetrowe grzędy.

Minimalnym wymaganiem dotyczącym ekologicznego chowu kur niosek jest kurnik z dostępem do wybiegu. Można go poszerzyć tworząc zadaszony obszar poza kurnikiem tzw. "zimowy ogród", który może być używany przez zwierzęta niezależnie od warunków atmosferycznych. Zaleca się również posadzenie krzewów i drzew.

Dzięki takiemu rozwiązaniu kury nie boją się drapieżnych ptaków i poruszają się nie tylko w pobliżu kurnika, ale także po całej powierzchni wybiegu. Można wyróżnić kurniki do chowu wolierowego i ściółkowego. Istotną cechą wykorzystania wolierów są podwyższone grzędy z różnymi poziomami. Inną możliwością ekologicznego chowu kur niosek są mobilne kurniki, które można łatwo przestawiać z jednego miejsca na drugie.

Takie kurniki służą do chowu dowolnej liczby ptaków. Mogą się w nich znajdować się zarówno doły do gromadzenia odchodów, jak i woliery. Dzięki mobilności kurnika kury mogą korzystać z wybiegu pokrytego świeżą roślinnością, która szybko odrasta. Zaletą tego sposobu chowu jest możliwość pozyskania dodatkowych klientów poprzez umieszczanie mobilnych kurników w pobliżu dróg.

Ważna reklama jaj

Reklama w tym biznesie jest równie ważna jak w każdym innym. Na początek szuka się lokalnych odbiorców. Jaja z większej fermy trafiają do szkół, przedszkoli, szpitali, ale i do sklepów oraz na bazary.

Warto swoje stoisko wystawiać na lokalnych imprezach plenerowych, ogłaszać się w lokalnej prasie, postawić widoczną tablicę przy swojej firmie. Oczywiście podstawą działania każdej firmy jest profesjonalna strona internetowa, umożliwiająca zdobywanie zamówień z różnych regionów kraju.

Koszty fermy niosek:

  • kupno 350 kur (15 - 21 zł za sztukę) - 5 250 zł - 7 350 zł;
  • budowa i wyposażenie prostego kurnika - ok. 2,5 - 3 tys. zł;
  • przygotowanie terenu - ok. 1 tys. zł;
  • używane auto dostawcze - 20 tys. zł

Koszty miesięczne:

  • utrzymanie 350 kur wolnowybiegowych - 100 - 150 zł;
  • eksploatacja samochodu - ok. 700 - 800 tys. zł

Prowadzący ten biznes twierdzą, że coraz więcej różnych stowarzyszeń i klubów pro-ekologicznych zachęcają ludzi do "kupowania jaj z głową". Chodzi o kupowanie jaj od kur, których dobrostan oraz naturalne zachowania zostały poszanowane - jaj oznaczonych numerami 0 i 1. To dobra informacja dla farmerów. I dla konsumentów - jedzenie takich jaj wyjdzie im tylko na zdrowie.

 

Oceń artykuł:

Średnia ocen: 3.27

Udostępnij artykuł:

Al.Capone specjaliści od alkoholu Al.Capone specjaliści od alkoholu
ZOBACZ WIĘCEJ FILMÓW
POWRÓT DO LISTY
POPRZEDNIE VIDEO KOLEJNE VIDEO

Sprawdź też inne pomysły na biznes

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcejRozumiem